Strona główna » Aktualne zloty » Artykuł w KultRider Relacja z Bike Week Łeba 2021

Kategorie

Systemy płatności
  • PayPal
  • PayByNet
  • Przelewy24
  • iMoje
Szukaj
Opinie o produktach

Artykuł w KultRider Relacja z Bike Week Łeba 2021

Data dodania: 09-10-2021 Wyświetleń: 295
alt

Chcieliśmy zaprezentować Wam tekst artykułu, który ukazał się w miesięczniku motocyklowym KultRiders 10/2021. Jesteśmy dumni, że nasz zlot został dostrzeżony i wyróżniony w taki sposób, zlot Daytona Bike Week w USA jest największa imprezą motocyklową na świecie.

 

XI Bike Week Łeba 2021


Jako wieloletni – i obecnie wykluczony (brak lotów do USA przez pandemię)– gość Daytona Bike Week, muszę powiedzieć, że moja pierwsza wizyta w Łebie nad Bałtykiem bardzo mnie zaskoczyła. Sprawiły to szczególnie liczne podobieństwa z Daytoną (USA), nawet jeśli polskie wybrzeże Bałtyku jeszcze trochę nadrabia zaległości. Dodam też, że mimo jedenastu odsłon Bike Week Leba w kwestii uczestników zlotu wciąż jest jeszcze sporo do zrobienia...
 

Połączenie z odbywającym się również „Świętem Ryb” i dobrą pogodą do kąpieli w sierpniowy wakacyjny weekend powodują w Łebie spory chaos komunikacyjny – bo samotne miasto portowe leży niedaleko takich metropolii jak Gdańsk, Gdynia czy Sopot. Ruch jest szalony, parkowanie jest prawie niemożliwe - ale przestrzeń wydarzenia znajduje się w odległości spaceru od centrum miasta - jak się potem dowiadujemy ..

Na przyjazd do Łeby zdecydowałem się 12 sierpnia. Miałem jeszcze do wyboru Zlot Motocykli Klasycznych „Where is Anna” w Newport w Belgi. Jednak los wskazał na Łebę.
 

W czwartek impreza była już w pełnym rozkwicie, a gdy po ,,zjedzeniu siedzenia” postawiliśmy stopę na ziemi w Łebie po 960-kilometrowej jeździe z Norymbergi przez Berlin i Kolberg, to było jak lądowanie na innej planecie: bez masek, bez dystansu, bez ograniczeń! Setki tysięcy turystów w imprezowym nastroju na ulicy, w restauracjach i na przejażdżkach. Muzyka na żywo, żonglerzy, motocykliści miksowali i paradowali „wolno po ulicy”, dla nas Niemców i innych w Corona-panice wizja jak z apokalipsy! Sprawdzenie rzeczywistości nr 2: żadnych gór trupów na prawo i lewo od ulic, jak pokazuje później: nigdzie w Polsce. Nasze zakwaterowanie: drogie - ale ostatni pokój był dostępny tylko w zamku. A przy 2 osobach plus 14 bagażu, sprzętu biurowego i fotograficznegozapakowanego na motocykl, na namiot nie mieliśmy już miejsca w naszym Harley Davidson Electra Glide „Ultra Limited” .
 

 

Pierwsza nocna przejażdżka odbywa się w poszukiwaniu wydarzenia: brak „głównej ulicy” jak w Daytona, brak parkingu dla motocykli, „motocykliści pieszo” gubią się w ogromnym tłumie zwiedzających. Zapytanie pomaga: Właśnie przegapiliśmy "Paradę Światła", jedną z trzech parad podczas Bike Week. Wszyscy wracają na zlot. Możemy powiedzieć: Łeba ma znacznie więcej straganów i sklepów z akcesoriami plażowymi/pamiątkami niż A1A z Ormond do latarni morskiej Ponce Inlet! I trzy razy więcej projektów magnesów na lodówkę niż na całym wschodnim wybrzeżu Florydy! Po 980 km z rzędu zrezygnujemy z dzisiejszego wieczornego koncertu na miejscu. Ponieważ motocykliści zazwyczaj późno wstają z łóżka, do głównych atrakcji Łeby wpadamy w sobotę rano - i oto i oto: wejście na imprezę jest tuż przy trasie - też ślepa uliczka - przyczynia się do niezwykle ożywionego ruchu w porcie rybackim.


Łebę i Daytonę łączą jeszcze dwie rzeczy, jedną z nich są wydmy, które w przypadku Łeby są nie tylko wyższe, ale także „wędrujące”. Prawie 7 km na zachód znajduje się Słowiński Park Narodowy, gdzie można oglądać wydmy podczas „wędrówki”. Wystarczy kupić bilet wstępu i się nałazić, żeby zobaczyć jak wędruje wydma. Wczesne wstawanie i wzięcie jednego z pierwszych „wahadeł” jest niezbędne, szczególnie w ten weekend. Drogi do plaży też są długie, najkrótsza jest prawdopodobnie przy wejściu do portu z Łeby. Drugą – i jeszcze bardziej zdumiewającą wspólną cechą – jest to, że w obu miejscach przelatywały wynalazki Wernhera von Brauna! Rąbka (w parku słowińskim) koło Łeby już w 1943 roku. Stąd śledzono trajektorię wystrzeliwanych rakiet A4 w Peenemünde, do dziś stoi betonowa podstawa radaru „Würzburg”. Później testowano tu także pociski przeciwlotnicze: „Rheinbote”, „Rhine Daughter” i „Feuerlilie”, wszystkie zostały wystrzelone do morza. Polacy do lat 70-tych XX wieku strzelali tutaj rakietami pogodowymi. Z pewnym uzasadnieniem Muzeum Rąbki to polski „Przylądek Canaveral”. Od muzeum do wydmy jest kolejne 1,6 km pieszo, a do następnego miasta byłoby kolejne 28 km! Ta plaża JEST długa! To jest morze piachu! Powrót na Łeba Bike Week – „szybka wizyta” na wydmach kosztowała nas 5 godzin – impreza już w pełnym rozkwicie.


O 12 był bike show. Nie zdążyliśmy. Jednak niektórzy motocykliści jeszcze są. Organizatorem zlotu jest Easy Rider Shop z Wrocławia, a cała impreza nosi oficjalną nazwę XI Motorcycle Rally Bike Week Łeba 2021 & American Dream Car Show. Piątek i sobota to najważniejsze dni zlotu. Festiwal Rybny w Łebie i piękna pogoda ściągnęły do miasta wielu turystów. Marcin Piotrowski z Easy Rider Shop robi małe oprowadzanie po placu festiwalowym, występują topowe polskie zespoły jak Golden Life, Róże Europy, Kobranocka. Na placu odbywają się liczne gry. Podczas konkursu podnoszenia ciężarów zawodnicy podnoszą gąsienicę czołgu.

Słowa, miecze przekuwać na pługi, wielu motocyklistów wzięło na serio. Wokół nas było widać wiele wojskowych pojazdów i konstrukcji, które zostały „ucywilizowane”. Od kartaczy, przez ręczne granaty, niejedno da się do motocykla przyczepić. Ktoś nawet zamontował do swojego motocykla cześć kokpitu z Suchoj-Su 27.



O zlocie poinformował nas Tomasz Szydełko, który przejechał do Łeby z Wrocławia, całe 600 kilometrów. W niedzielę rano już go nie było, jechał do domu. Niektórzy motocykliści przedłużyli sobie zlot i przenieśli się na plaże. Wybrzeże Bałtyku wokół Łeby to świetna okolica do jeżdżenia motorem. Do Helu jest 100 kilometrów, do Gdańska 111. Oba miejsca warto odwiedzić. Szczególnie gdy zna się historię tych stron.

A skoro w Daytona i Sturgis nas już nie chcą, to czemu nie Polska? Leba Bike Week to ciekawa alternatywa. Kto wie, może w sierpniu za rok znowu przyjedziemy?

 

Text: Horst Rösler; Fotos: Motographer/Angelika Schleier
alt
alt
alt
alt
alt


Oryginalny tekst:

Eine BikeWeek in Corona-Zeiten?

Kein Problem in Polen!

Daytona am Ostseestrand?

12.-15. August 2021 - Leba Bike Week in

Leba/Polen

 

Als langjähriger – und momentan ausgeschlossener – Besucher der Daytona Bike Week überrascht ein erster Besuch in Leba an der Ostsee vor allem durch die Gemeinsamkeiten zwischen den beiden Veranstaltungsorten, auch wenn die polnische Ostseeküste in Sachen Besuchern trotz 11 bisheriger Events noch etwas aufzuholen hat. Die Kombination mit dem ebenfalls stattfindendem "Fisch-Festival" und gutem Badewetter an einem August-Ferienwochende sorgen in Leba für ein ziemliches Verkehrschaos – denn die einsam gelegene Hafenstadt ist nicht weit von Metropolen wie Danzig, Gdingen und Zoppot. Der Verkehr ist Wahnsinn, parken fast unmöglich – doch der Eventplatz liegt in Laufweite der Innenstadt – wie wir dann doch herausfinden...

 

Die Würfel für die Leba Bike Week 2021 in Polen – anstelle eines Besuchs von "Where is Anna" Classic Bike Rally in die Gegenrichtung in Nieuwpoort/Belgien – fiel am 12. August. An dem Donnerstag war der Event schon in vollem Gang und als wir nach einem Sitzfleisch zehrenden 960 km Tagesritt von Nürnberg über Berlin und Kolberg in Leba den Fuß auf die Erde setzten war es wie die Landung auf einem anderen Planeten: Keine Masken, kein Abstand, keine Beschränkungen! Hunderttausende Touristen in Partylaune auf der Straße, in den Restaurants und den Fahrgeschäften. Life-Musik, Gaukler, Biker gemischt und "frei auf der Straße" laufend, für uns Deutsche und andere in die C-Panik Getriebene eine Vision wie aus der Apokalypse! Realitäts-Check Nummer 2: Keine Leichenberge rechts und links der Straßen, wie sich später zeigt: Nirgends in Polen. Unsere Unterkunft: Teuer - aber das letzte Zimmer in Hela war halt nur in einem Schloss zu bekommen. Und bei 2 Personen plus 14-Tage Gepäck, Büro und Photoequipment gibt es selbst auf der Electra Glide "Ultra Limited" keinen Platz mehr für Zelt und Penntüten...

 

Die erste nächtliche Durchfahrt geschieht auf der Suche nach dem Event: Keine "Mainstreet" wie in Daytona, kein Bike-Parking, die "Biker zu Fuß" gehen in der Riesenmenge der Besucher unter. Nachfragen hilft: Wir haben gerade die "Licht-Parade" verpasst, eine von drei Paraden während der Bike Week. Alle sind zurück auf dem Platz. Wo, bleibt uns an diesem Abend verschlossen. Dafür stellen wir fest: Leba hat wesentlich mehr Stände und Läden mir Beach-Accessoires/Souvenirs als die A1A von Ormond bis zum Ponce Inlet Leuchturm! Und dreimal so viele Kühlschrank-Magneten Motive wie die ganze Ostküste von Florida! Nach 980 km am Stück verzichten wir heute auf das Abendkonzert auf dem Gelände.

 

Weil Biker üblicherweise spät aus dem Bett kommen, rollen wir Samstagfrüh erstmal zu den Haupt-Attraktionen von Leba – und siehe da: Der Event-Eingang liegt direkt auf der Route dorthin – zudem eine Sackgasse – und trägt zum überaus lebendigen Verkehrsgeschehen am Fischereihafen bei. Zwei weitere Gemeinsamkeiten verbinden Leba und Daytona und eine davon sind die Sanddünen, die im Falle von Leba nicht nur höher sind sondern auch noch "wandern". Knapp 7 km westlich liegt der Slowinski National Park wo man gegen Eintritt und Fußmarsch den Dünen beim "Wandern" zusehen kann. Früh aufstehen und eins der ersten "Shuttle" nehmen ist zwingend, vor allem an diesem Wochenende. Auch die Wege zum Strand sind weit, am kürzesten wohl an der Hafeneinfahrt aus Leba. Die zweite - und noch viel erstaunlichere Gemeinsamkeit ist, dass beide Orte die Erfindungen von Wernher von Braun vorbeifliegen sahen! Rabka (im Park) bei Leba schon ab 1943. Von hier wurde die Flugbahn der in Peenemünde gestarteten A4 Raketen verfolgt, die Betonbasis des "Würzburg" Radars steht noch. Später wurden hier auch Flugabwehrraketen getestet: "Rheinbote", "Rheintochter" und "Feuerlilie" wurden in die See geschossen, die Polen schossen bis in die 70er Wetterraketen hinterher. Mit einiger Berechtigung ist das Rabka-Museum das polnische  "Cape Canaveral". Vom Museum zur Düne sind es nochmal 1,6 km zu Fuß und bis zur nächsten Ortschaft wären es weitere 28 km! Dieser Strand IST lang!

 

Zurück auf der Leba Bike Week – der "Blitzbesuch" hat uns schon 5 Stunden gekostet – ist der Event schon im vollem Gang. Die 12:00 Uhr Bikeshow zwar vorbei, aber einige Teilnehmer noch da. Organisiert wird der Event vom "Easy Rider Shop" in Wroclaw/Breslau, die offizielle Bezeichnung ist "XI Motorcycle Rally Bike Week Łeba 2021 & American Dream Car Show". Freitag und Samstag sind die Haupttage, Leba's "Fisch Fest" und ein sommerliches Augustwochenende sorgen für reichlich Besucher in der kleinen Stadt. Marcin  Piotrowski vom "Easy Rider Shop" gibt eine kleine Führung über den Platz, Top Bands aus Polen spielen hier auf, u. A. Golden Life, Róże Europy, Kobranocka. Die "Field Games" sind in vollem Gang, und das Gewichtheben nutzt das Kettenglied eines Panzers. "Schwerter zu Pflugscharen" nehmen auch die Biker wörtlich, denn einige der Umbauten zeigen zahlreiches "zivilisiertes" Militärgerät: Von der Kartusche bis zur Handgranate ist an einigen Bikes so manches verbaut. Sogar eine Sukhoi Su-27 Kanzel ist an einen Seitenwagen montiert!

 

Tomasz Szydelko gab uns den Tip zum Event, er hat sein neues Ratbike-Projekt mitgebracht und 600 aus Breslau nach Leba gefahren. Am Sonntag morgen ist auch er wieder auf dem Weg nach Hause, ein paar Biker hängen noch einen "Beach Day" an. Die Ostseeküste um Leba bietet reizvolle Touringmöglichkeiten für Harley-Rider die den Event verlängern wollen: Die Halbisel Hela ist 100 km entfernt, Danzig 111 km. Beides lohnenswerte Abstecher oder Anschluss-Besuche, besonders wenn man die Geschichte dieser Landschaft kennt.

 

Und wenn uns Daytona und Sturgis nicht mehr haben wollen, warum nicht mal nach Polen? Ein Besuch bei der Leba Bike Week ist eine der Alternativen - vielleicht im nächsten August?

 

Text: Horst Rösler; Fotos: Motographer/Angelika Schleier


Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii Aktualne zloty
Marki
  • BMW
  • Harley Davidson
  • Indian
  • Motozloty.com
  • NostalgicArt
  • Volkswagen
Korzystanie z tej witryny oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji możesz znaleźć w naszej Polityce Cookies.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu